Trasa główna: Gdynia—Sztokholm—Visby—Kopenhaga

To nasz złoty standard na 4–5 dni. Odcinek Gdynia—Sztokholm to niemal 16 godzin ciągłej żeglugi przez wody międzynarodowe — wystarczy na pełny turniej one-day z finałem przy stole feature. Sztokholm daje dzień postoju z programem lądowym, Visby — drugi turniej w najbardziej malowniczym porcie Bałtyku.

Kopenhaga zamyka trasę z rana — ostatni wieczór gramy na podejściu, a finał rozgrywamy w dniu postoju. Jedyny minus: prom tej klasy ma ograniczoną przestrzeń eventową, więc pole powyżej 150 graczy wymaga podziału na sale.

Trasa krótka: Gdynia—Karlskrona—powrót

Weekendowy format 2+2: dwie noce na wodzie, jeden dzień w porcie. Idealny dla firm i klubów — nie wymaga urlopu, a daje pełne doświadczenie rejsu. Turniej główny w noc pierwszego dnia, satelity w drodze powrotnej.

Trasa awaryjna: Gdynia—Bornholm—Kopenhaga

Bierzemy ją, gdy rozkład promów do Szwecji koliduje z datą. Bornholm to krótki postój z najlepszym fish & chips na Bałtyku — gracze wracają na pokład syci i gotowi do wieczornego main eventu. Odcinek Bornholm—Kopenhaga to 5 godzin gry — sam raz na turniej turbo.

Czego unikać

Trasy z postojami dłuższymi niż 8 godzin w małych portach — gracze schodzą na ląd, wracają zmęczeni i wieczorny event traci tempo. Lepiej krótszy port z kawiarnią niż długi bez programu. Druga pułapka: rejsy, w których statek prawie cały czas jest w wodach terytorialnych — wtedy kasyno prawie nie działa.